poniedziałek, 5 stycznia 2015

Zimowe żelki!

Zachęcam do wypróbowania zimowych żelek domowej roboty jeśli jeszcze ich nie robiliście.
W internecie jest mnóstwo przepisów i sposobów, ja podaje ten najprostszy, po prostu dodajemy mniejszą ilość wody niż na opakowaniu.
Na początku rozpuściłam w 250 ml i to jeszcze nie było to - bo bliższe zwykłej galaretce.
Następnym razem dodałam 200ml i było już ok:)




Ostrzegam, szybko znikają:)

12 komentarzy :

  1. Ależ smakowite! Mmmm! Musze swoim dziewczynkom zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  2. mniam! pycha to cos dla mnie! Jestem żelkowym potworkiem :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój siedemnastoletni syn jest fanem żelków:-) naprawdę, zjada ich tony:-) spróbujemy Twój przepis na żelki "home made"!!! pzdr!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają bardzo apetycznie i od razu jak na nie spojrzałam to skojarzyły mi się z Walentynkami :) - śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe - mi by było żal ich zjeść bo taki ładny kolor i kształt:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha,ha moja córcia zjadłaby je nawet wirtualnie :))) Uwielbia żelki!
    Wyglądają bardzo apetycznie i bajkowo!
    Pozdrawiam cieplutko :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też jestem żelkowym potworkiem:P Wyglądają i smakują. Nie mogę tego posta otwierać przy córce, bo leci do kuchni po serduszka, a juz wszystko zjedzone... ale mam w planach następne galaretkowe desery!Cieszę się że podobają się wam, i tak jak piszecie, to doskonały deser na walentynkowy wieczór:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super patent... Dzieciaki oszaleją jak je zrobię:) Pozdrawiam i zapraszam na Candy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają cudnie i pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomysłowe! :) I w zasadzie na każdą okazję :)

    OdpowiedzUsuń