czwartek, 9 października 2014

Kasztany

Są dla mnie najmilszym symbolem jesieni, przywołują tyle wspaniałych wspomnień z dzieciństwa. 
 Pamiętam, moją radość gdy wiosną kwitnące kasztany obwieszczały zbliżające się wakacje, jesienią natomiast spadające z drzew zachęcały do szukania ich w trawie...pamiętam jak ścigaliśmy się z kuzynostwem kto zbierze więcej, i późniejszą radość gdy z dziadkiem tworzyliśmy z nich zwierzątka, korale i inne ozdoby, pamiętam,jak  babcia wkładała mi zawsze kilka do kieszeni kurtki, mówiąc że to na szczęście, był to bardzo miły gest i chociaż dzisiaj nie należę do przesądnych, to jesienią zawsze znajdzie się jakiś kasztan w czeluściach torebki, czy w kieszeni kurtki. Uwielbiam ich kolor, a zbieranie nadal sprawia mi ogromna frajdę, i wiecie co? Moja mała królewna tez chyba wpadła w wir kasztanobrania:)



 
A to spontaniczna kompozycja mojej 2letniej córki- kasztany wrzucone do jej klateczki z ptaszkiem.

 


9 komentarzy :

  1. Fantastyczne zdjęcia!! Kasztany....ja pamietam, że robiła się z nich, oprócz ludzików oczywiście, różańce :-) to był taki ogromny różaniec na naprawdę dużą pokute hi hi hi pozdrawiam Cię cieplutko!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie :) Mi także kasztany kojarzą się z dzieciństwem :) Uwielbiam ich kolor i zapach :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze zdjęcie jest urocze :) Jeśli chodzi o kasztany to ja ostatnio zakochałam się w konfiturze kasztanowej :)
    Pozdrawiam
    Pastelowa Kropka

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasztany kojarzą mi się z dzieciństwem... Mieszkałam przy lesie pełnym kasztanowców i to był taki wyznacznik jesieni... :) Bardzo ładne zdjęcia.
    Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, mi również kojarzą się z dzieciństwem, przy pomocy wykałaczek składałam z nich kasztanowe ludziki :) piękne, przywołujące wspomnienia zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wpadam z rewizytą :))))
    Świetny post na czasie! Nawet szukałam czegoś z kasztanami, bo córcia mi do domku naznosiła mega dużo, więc propozycje wykorzystam.
    Pozdrawiam i ściskam. Marta

    OdpowiedzUsuń
  7. Za każdym razem jak do Ciebie przychodzę jestem pod wrażeniem Twojego stylu, jest zupełnie nie w moim guście, a mnie tak zachwyca, że sama nie wiem co powiedzieć. :D

    OdpowiedzUsuń