Nie wiem czy to przez te nieustanne
upały, czy z nudy ( chociaż przy dwójce dzieci ciężko o nudę),
ale uparłam się do tego stopnia, że nawet nie chciałam czekać
na powrót męża. Będzie miał niespodziankę, a czy miłą?To się
okaże:P W każdym razie postanowiłam i zrealizowałam, dokładnie
tak jak to sobie zaplanowałam. Efekt zadowalający - mam białą
sypialnie, z motywem starych desek. Do tego dojdzie jeszcze zasłonka
nad naszym łóżkiem, oddzielająca Rozalii kącik, ale to już jak
wróci nasz tato.
Musze przyznać, że ten materiał
Ikeowski jest boski...tak tak, to jest ta cała tajemnica. Nie
żadna tapeta, ani też nie prawdziwe deski, lecz materiał z Ikei,
ten z warstwą plastiku. Poszłam poniekąd na łatwiznę, bo nie
chciało mi się z klejem bawić. Wolę młotek i gwoździe niż tę
lepką maź, a z moją tendencją do wylewania wszystkiego, to nie
byłby najlepszy pomysł,zresztą i tak nie znalazłam takiej tapety
która by w 100% mi się spodobała. Ten materiał natomiast spełnia
moje oczekiwania w każdym calu. Jak na razie widzę tylko i
wyłącznie plusy- po pierwsze , to rozwiązanie wyszło mnie dużo
taniej, o wiele przyjemniej się zakładało na ścianę niż
tapetę, ponadto jest zmywalny( no wiem, tapety też, ale nie
wypierze się ich w pralce 40st.:P), ma piękny rustykalny wzór, a
najfajniejsze jest to, że w razie przeprowadzki, można zawinąć
ze sobą, i zastosować tak samo, lub na sto innych sposobów.
Zaopatrzona również w wiatraczek, mam swoją oazę chłodu, chociaż nie było łatwo, wierzcie mi, treningi z Chodakowską to nic w porównaniu z tym, ile potu wylałam malując ściany. Ale uważam że było warto.
Zaopatrzona również w wiatraczek, mam swoją oazę chłodu, chociaż nie było łatwo, wierzcie mi, treningi z Chodakowską to nic w porównaniu z tym, ile potu wylałam malując ściany. Ale uważam że było warto.
No, ciekawe co powie mąż:)
Zdradzę wam też mój sposób na poduszki, który stosuję już od dawna, gdy tylko mam ochotę na jakąś zmianę w sypialni.
Po prostu zawijam ja w moje chusty, od nadmiaru których mi się szafa nie domyka. A jak mi mało, to tymi których już od dawna nie noszę wypełniam taką apaszkę/chustę, i mam dodatkową poduszkę:) Może komuś ten pomysł się przyda, a może znacie już ten sposób?
Ps.
Powiedzcie proszę, czy tym razem czcionka nie jest za duża?
Pozdrawiam was serdecznie.













