Miałam ambitny plan, jak co roku zresztą, żeby zrobić piękny,
ośnieżony wieniec z szyszek,taki z prawdziwego zdarzenia, ale za późno się obudziłam, bo nie mam ani
jednej szyszuni:( ...i nigdzie też nie widziałam, takich do kupienia, więc w
tym roku szyszek nie będzie! Następnym razem jak będę w lesie,wezmę
wielki wór i zrobię zapas na jakieś kilka sezonów. No nic, na wieniec
się uparłam, trzeba było więc coś wykombinować. Mój wzrok padł na
membranke, przekładaną z kąta w kąt już od trzech przeprowadzek. Miałam
ją naciągnąć na djembe, ot taka innowacja, djembe z syntetycznym
naciągiem, ale jakoś nie mogłam się za to zabrać. Żal bo żal, ale
wieniec teraz był oczywiście dla zdesperowanej matki ważniejszy, więc
eh, wybaczcie fani przeszkadzajek. Zawsze można kupić nową, bo drogie to to
nie jest. Nożyczki, i po membranie.


Następnie dwa białe szale, jedna
szeroka koronka, i trochę(dużo)włóczki. Powstał wieniec jak marzenie,
mięciutki, leciutki, więc jak spadnie komuś na głowę, to nic się nie
stanie, ani jemu, ani człowiekowi. A wiecie co jest najlepsze? Że po
świętach szale znów wrócą do szafy, a koronka na szpuleczkę, bo oprócz
naciągu nie ucierpiało nic więcej.
Uszyłam też ostatnio taką oto kieszeń, która zawisła na tablicy korkowej, żeby było bardziej świątecznie i praktycznie przy okazji.
Dziś byłoby na tyle jeśli chodzi o tablicę, resztę jej pokażę kiedy indziej;)
I stroik świąteczny. Najładniejszy ze wszystkich jakie dotychczas stworzyłam, bo prosty bez przepychu, taki jak lubię.
Wiem wiem, ja tu stroję pokoik, a przecież mycie szyb przede mną jeszcze...
Obrazek był już wcześniej na blogu, znalazł sobie miejsce na puszkach, które muszę jeszcze przemalować, bo są obdarte.
I jeszcze trochę dekoracji na ścianę nad łóżeczkiem. Półeczki ikejowskie do przypraw sprawdzają się świetnie w dziecięcym pokoiku, bo nic na głowę małej nie spadnie, przez tą "balustradkę". Poznałam je sobie z białą farbą i tak im lepiej.
Świątecznie zrobiło się też na pupci niemowlaczka:D. Pieluszki z Rudolfem są po prostu gienialne!
wszystko jest prześliczne, nie mogę się napatrzeć!
OdpowiedzUsuńDziękuję ślicznie:D
UsuńTeż mieliśmy na święta te pieluchy, super były :)
OdpowiedzUsuńmnie rozbroił ten ogonek!
Usuń